Thread Rating:
Teoria politgierek czyli metarozmowy
Czerwony Offline
Chichot historii
*****

Piotr Riemkinow
zapomniany siewca chaosu [3]

Protegowany: Adomas Razaitis
Protegowany (2):
Poglądy: radykalne endeckie
Przynależność:

Posts: 4,482
Post: #1
Teoria politgierek czyli metarozmowy
Obserwując już chyba -naście różnych gier pbf, a także samemu podejmując żałosne próby ich organizacji, poświęcam dość dużo uwagi warstwie meta. Temat ten zakładam z nadzieją, że nie jestem w tym sam. Kiedyś chciałem nawet zrobić m.in. o tym forum, w bardziej pasującym modelu q&a, ale nigdy nie będę miał czasu na przetłumaczenie over9000 linijek tekstu na polski, więc nvm Tongue

Wiele z tych gier stawiało sobie szczytne cele, po czym powtarzało błędy poprzedniczek. Jakie elementy musi mieć scenariusz, mechanika, prowadzenie gry, by osiągnąć takie a nie inne efekty? Jakie prawidłowości określają zachowania graczy? Czy możliwe jest stworzenie tego kamienia filozoficznego, doskonałego pbf-a? (pewnie że nie, ale trzeba się starać Tongue )

By rozpocząć, temat poruszony na szałcie. Rozważmy w uproszczonej formie przebieg kilku edycji Ante post-V:
1. Ustrój autorytarny lub semi-autorytarny
2. Podziały w obozie władzy
3. Opozycja chce obalić władzę, zwykle nie przebierając w środkach
4. Wojna domowa, zimna lub gorąca
5. Interwencja sąsiedniego mocarstwa lub mocarstw, rozbicie kraju
6. Nikomu się nie chce, koniec gry

Znajomość historii każe nam opierać się na takich przykładach, jak wrzesień '39, gdzie w obliczu jawnego zagrożenia dla niepodległości opozycja - przypomnijmy, nękana procesami politycznymi i ogólnie coraz większym zamordyzmem - odwiesiła polityczne spory na kołek i bezwarunkowo poparła władze. Jedynie komuniści, no i mniejszość niemiecka, działały na rzecz agresorów. Tak to jednak nie działa, bo nam, graczom, nie grozi rozstrzelanie, obóz czy choćby więzienie. Możemy pokazać, że mamy cojones wielkości kokosów i bronić swojej racji nie bacząc na konsekwencje.

Jakie więc jest wyjście?

Chyba się zgodzimy, że gra nie toczy się po to, by rozwalić kraj, który symulujemy, bo to oznacza, cóż, patrz pkt. 6. Szmer sprowadzając na nas zagładę robi to już po tym, jak mieliśmy ewentualną szansę, by jej zapobiec. Działa mechanizm konsekwencji, ale co z tego, skoro ich nie ponosimy, tylko zwyczajnie już nam się nie chce i gra pada. Jeśli w tym duchu stwierdzimy, że jednym z zadań Mistrza Gry jest jak najdłuższe utrzymanie jej przy życiu staje się jasne, że nieodwracalne kary należy, niestety, zarzucić. Nie niosą ze sobą czynnika psychologicznego, nie skłaniają wcale graczy do współpracy.

Rozwiązanie sformułowałbym w następujący sposób: scenariusz powinien się cechować pewną płynnością sytuacji międzynarodowej a mistrz gry powinien z niej umiejętnie korzystać. Gdy gracze żrą się między sobą, nie zsyłać na nich wojny. Raz, że to nie działa, dwa, że wcale nie działa to dla dobra gry. Gracze zaaferowani sytuacją wewnętrzną są sfrustrowani, gdy jeszcze za rogiem czeka ich inwazja Tongue Niech mocarstwa zajmują się akurat czym innym. Jakiś kryzys gospodarczy, albo wojenka po drugiej stronie granicy. Polska nie musi być przecież zawsze w centrum wydarzeń.

Wojny tak, oczywiście. Gdy spory trochę przycichną, graczom nie powinno się nudzić. Może to być wojna długa i trudna. Ale założenia kilku byłych scenariuszy: "podziały wewnątrz i za 5 minut wojna" to prosta droga do fajnej, dającej dużo frajdy, ale krótkiej rozgrywki.

Ja będąc graczem mogę być każdym. Moje oczekiwania sprowadzają się do względnego realizmu rozgrywki - pozwalającego antycypować wydarzenia i dokonującego rozstrzygnięć na bazie oceny faktów a nie takich kryteriów jak "szarża na motocyklach świetnie wyglądałaby w filmie". Nie musi być superrealistycznie, byle bym nie był zaskakiwany zagrywkami z dupy i pozbawionymi najmniejszego sensu w realnym świecie. - Czerwony
06-12-2013 23:32
Find all posts by this user
poulenc Offline
Kryzys Wieków Średnich
*****


dobroczynna [5]

Protegowany:
Protegowany (2):
Poglądy:
Przynależność:

Posts: 3,288
Post: #2
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Powiem tak, każdy setting jeśli dobrze pamiętam opierał się na wrzuceniu Polski(nawet po części i w ante 0) między zantagonizowany świat wielkich bloków politycznych i wojna nie wybuchała z winy graczy tylko z powodu rozwoju sytuacji bliskiej wojny na arenie międzynarodowej. Ale z drugiej strony na przykład w Ante 8-B wojna była cały czas, ale daleko a mimo to gra padła.

Wg. mnie najlepszym rozwiązaniem będzie rozpoczęcie gry zaraz po jakiejś wojnie, w momencie gdy władza dopiero się kształtuje i nie ma na świecie bloków państw a gracze mogą się skupić na kraju, jednak sytuacja nie jest wcale taka spokojna (protestują robotnicy, mniejszości, partyzanci etc.) więc dla każdego coś miłego.

Po wybuchu powstania 17 czerwca, sekretarz Związku Pisarzy
kazał rozdać w Alei Stalina ulotki, w których można
było przeczytać, że naród stracił zaufanie rządu
i mógłby je odzyskać tylko przez zdwojoną pracę.
Czy niebyłoby wszak prościej,
gdyby rząd rozwiązał naród i
wybrał drugi?
06-12-2013 23:42
Find all posts by this user
Wisznu Offline
Pierwsza Dama
*****

szpilki
mało znana [2]

Protegowany: kozaczek
Protegowany (2): baletka
Poglądy: estetyczne
Przynależność: WOMAN

Posts: 858
Post: #3
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Według mnie zarysowany przez ciebie problem jest związany z tym, że odgrywamy tylko ciało polityczne, a nie odgrywamy ciała fizycznego. To ciało fizyczne bojąc się batów, straty mieszkania, lub śmierci żony leczy się z męczeństwa za ideę. Osobiście chciałem grać polskim Madagaskarem również z tego powodu, że bardziej można się w nim skupić na problemach wewnętrznych niż na granicach, które na wyspie są dość trwałe.
06-13-2013 07:04
Find all posts by this user
poulenc Offline
Kryzys Wieków Średnich
*****


dobroczynna [5]

Protegowany:
Protegowany (2):
Poglądy:
Przynależność:

Posts: 3,288
Post: #4
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Ale to bardzo dobrze, że gramy w świecie gdzie celowo pomijamy materialność. Możemy się skupić na tym co istotne, a nie na workach mięsa.

Po wybuchu powstania 17 czerwca, sekretarz Związku Pisarzy
kazał rozdać w Alei Stalina ulotki, w których można
było przeczytać, że naród stracił zaufanie rządu
i mógłby je odzyskać tylko przez zdwojoną pracę.
Czy niebyłoby wszak prościej,
gdyby rząd rozwiązał naród i
wybrał drugi?
06-13-2013 07:18
Find all posts by this user
Wisznu Offline
Pierwsza Dama
*****

szpilki
mało znana [2]

Protegowany: kozaczek
Protegowany (2): baletka
Poglądy: estetyczne
Przynależność: WOMAN

Posts: 858
Post: #5
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Wszystko ma swoje wady i zalety.
06-13-2013 07:35
Find all posts by this user
AmaD Offline
Wielki Książę Syberii
*****

Jan I
nie panuje nad sytuacją [6]

Protegowany: K. Lipski (MS WKS)
Protegowany (2): F. Lisowski (MSS WKS)
Poglądy: ancien régime
Przynależność: WKS

Posts: 3,629
Post: #6
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Ten temat jest zdecydowanie przeintelektualizowany...
06-13-2013 08:14
Find all posts by this user
Czerwony Offline
Chichot historii
*****

Piotr Riemkinow
zapomniany siewca chaosu [3]

Protegowany: Adomas Razaitis
Protegowany (2):
Poglądy: radykalne endeckie
Przynależność:

Posts: 4,482
Post: #7
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Wisznu: tak, poruszam ten argument, ale jakby - nie da się tego obejść. Można tylko myśleć co zrobić, żeby gra się przez to nie kończyła.

AmaD: śmiało, odinelektualizuj go Tongue

Ja będąc graczem mogę być każdym. Moje oczekiwania sprowadzają się do względnego realizmu rozgrywki - pozwalającego antycypować wydarzenia i dokonującego rozstrzygnięć na bazie oceny faktów a nie takich kryteriów jak "szarża na motocyklach świetnie wyglądałaby w filmie". Nie musi być superrealistycznie, byle bym nie był zaskakiwany zagrywkami z dupy i pozbawionymi najmniejszego sensu w realnym świecie. - Czerwony
06-13-2013 09:47
Find all posts by this user
Szmer Offline
Duch Dziejów
*******

ja
że kto!? [-1,5]

Protegowany: I. Komarenko
Protegowany (2): Chan Razmemłaj
Poglądy: chemairisme
Przynależność:

Posts: 7,858
Post: #8
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
Można by ustalić twardą zasadę jedna postać na edycję (albo bardzo długa zamrażara). Ale ofc miałoby to sens tylko, jeśli ostrożna gra miałaby sens.

A co do wojen, często wybuchają przez to, że gracze zawsze odgrywają Becka i radośnie doprowadzają do wojny, gdy tylko znacznie silniejsze państwo czegoś zażąda. Im wojna bardziej przegrana od początku, tym lepiej. Podejście GM-ostwa (moje Tongue ) warto by może trochę zmienić (tzn. trochę litości dla Polski) i co nieco deklarowałem przy okazji Machtsspiel. Ale myślę, że tutaj raczej czynów, nie słów trzeba i nie chce mi się pisać oficjalnych deklaracji.
(This post was last modified: 06-13-2013 10:47 by Szmer.)
06-13-2013 10:47
Find all posts by this user
Wisznu Offline
Pierwsza Dama
*****

szpilki
mało znana [2]

Protegowany: kozaczek
Protegowany (2): baletka
Poglądy: estetyczne
Przynależność: WOMAN

Posts: 858
Post: #9
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
To zbyt potworne posunięcie, ale mógłbyś perfidnie karać za ideowość.
06-13-2013 10:49
Find all posts by this user
Czerwony Offline
Chichot historii
*****

Piotr Riemkinow
zapomniany siewca chaosu [3]

Protegowany: Adomas Razaitis
Protegowany (2):
Poglądy: radykalne endeckie
Przynależność:

Posts: 4,482
Post: #10
RE: Teoria politgierek czyli metarozmowy
@Szmer: dla jasności to nie jest jakaś próba wjazdu, po prostu posiłkuję się przykładami Ante bo te mam i są znane.

Quote:A co do wojen, często wybuchają przez to, że gracze zawsze odgrywają Becka i radośnie doprowadzają do wojny, gdy tylko znacznie silniejsze państwo czegoś zażąda.

No więc właśnie, uważam, że tego nie przeskoczysz. Gracze będą odgrywać Becka bo mogą odgrywać Becka, nie niesie to żadnych realnych konsekwencji. Długa zamrażarka jako forma "kary" spowoduje tylko, że gracze po utracie postaci będą odchodzić.

Jedyne wyjście, imho, to się dostosować Tongue

Ja będąc graczem mogę być każdym. Moje oczekiwania sprowadzają się do względnego realizmu rozgrywki - pozwalającego antycypować wydarzenia i dokonującego rozstrzygnięć na bazie oceny faktów a nie takich kryteriów jak "szarża na motocyklach świetnie wyglądałaby w filmie". Nie musi być superrealistycznie, byle bym nie był zaskakiwany zagrywkami z dupy i pozbawionymi najmniejszego sensu w realnym świecie. - Czerwony
06-13-2013 10:53
Find all posts by this user




User(s) browsing this thread: 1 Guest(s)